wtorek, 19 grudnia 2017

Miś w czapeczce ♥

Hej! Znów piszę posta z lapka, bo jednak chyba troszkę wygodniej niż z telefonu. Moje dni ograniczają się do wyczekiwania soboty, haha. Chcę już zobaczyć się z rodzinką!
Od kilku dni słucham sobie świątecznych piosenek, chyba podłapałam klimat świąt, do tego ten śnieg za oknem :)
W szkole nie za ciekawie, znaczy ciekawie na tyle, że dają dużo zastępstw i wychodzi, że np. na jednej lekcji jest prowadzony temat. Niby powinnam się cieszyć, ale w sumie nie do końca, bo mogłabym ten czas wykorzystać bardziej produktywnie.
Ciągle mam fazę na paznokcie i oglądam różne filmiki instruktażowe na YouTube i mimo, że nigdy nie bawiłam się hybrydami to mnie to jara.. już niedługo, haha (swoją drogą, czy ja jestem jakaś dziwna?). Aliexpress tak mnie wciągnęło, że wyczekuję teraz 'milionów paczek', chcę już mieć je wszystkie w domu :/ Ale dziś nie o tym.
Dzisiejszy post będzie poświęcony zawieszce, z którą męczyłam się około 2 godzin, bo wypiekałam ją kilka razy i się czas przedłużył, dodatkiem będą kolczyki, które nie do końca mi się podobają, no ale cóż. :)



Zdjęcia nie są jakiejś mega jakości, ale robiłam je dosłownie przed chwilą, bo jak wracam do domu jest już ciemno i muszę pomagać sobie lampką. Wszystko jednak widać, więc myślę, że nie będzie problemu.

Podoba Wam się miś? A kolczyki? :)
Pozdrawiam!

niedziela, 10 grudnia 2017

Tutorial na świąteczną zawieszkę ♥

Hej! Już zapomniałam jak się pisze posty na komputerze, haha. Na wstępie ostrzegam, że ten post będzie mega długi (ze względu na ilość zdjęć). Mam nadzieję, że chociaż część z Was dotrwa do końca! Dziś rano wpadłam na pomysł, aby przygotować dla Was jakiś tutorial typowo świąteczny i w miarę łatwy, żeby nawet początkująca osoba dała sobie z nim radę. Dawno na moim blogu nie było instrukcji, pomyślałam, że czas to zmienić! Jakoś na dniach prawdopodobnie pokażę Wam jak wykonać kolczyki z reniferkami, są banalne w wykonaniu i ładnie się prezentują. Czego chcieć więcej?

Za 2 tygodnie mam jechać do rodziców do Niemiec, nie wiem jak będzie z postami, ale postaram się coś przygotować, trzymajcie kciuki. Jestem ciekawa jak prezentuje się Rostock przed świętami, na pewno zrobię mnóstwo zdjęć!

Aby nie przedłużać przejdę do sedna posta:


Przygotuj:




Rozwałkuj beżową modelinę na dosyć gruby placek (w końcu musisz wbić haczyk)


Nie przejmuj się paproszkami, ponieważ łatwo usuniesz je zmywaczem do paznokci:



Musi wyjść coś takiego:

Przy pomocy szczoteczki do zębów nadaj fakturę placuszkowi:


Użyj wykrawaczki do wycięcia kształtu ciastka- w moim przypadku jest to kwiatek:




Wybierz odcienie pasteli do podpieczenia wyrobu i za pomocą skalpela skrusz odrobinę każdego koloru:



Za pomocą pędzelka nanieś pastele na wyrób:


Popraw fakturę ciastka:


Delikatnie wbij haczyk:


Z zielonej modeliny zrób 2 małe kulki, które następnie rozpłaszcz:



Przy pomocy wykrawaczki lub np. słomki, zrób nacięcia, takie, jak mają liście ostrokrzewu:



 Nie przejmuj się, jeśli nie będą idealne - to handmade! :D
Teraz za pomocą skalpela zrób delikatne wgłębienia w listkach i je połącz:



Z czerwonej modeliny uformuj 3 malutkie kuleczki i połącz je z listkami w sposób, jak pokazałam na zdjęciu:




Białą modelinę wymieszaj z Fimo Liquid, do uzyskania ciągnącej się polewy:


Nanieś polewę w sposób, w jaki pokazałam na zdjęciach niżej:



Doklej ostrokrzew i upiecz wyrób w temperaturze 120 stopni przez 20 minut (lub tak, jak jest napisane na opakowaniu Twojej modeliny):


Doczep kółeczko i wykorzystaj zawieszkę w sposób jaki chcesz - u mnie jest to po prostu naszyjnik:




Jeśli chcesz, możesz polakierować ostrokrzew i polewę - ciastko zostaw matowe, żeby było bardziej realistyczne:




I gotowe! Jak Wam się podoba? Zapraszam do krytyki w komentarzach!
A ja tym czasem idę zrobić lekcje.
Pozdrawiam!

środa, 6 grudnia 2017

Bransoletka i mandarynki 😁

Hej! Jak się okazało, próbną maturę prawie zdałam (nie licząc matmy, gdzie brakło mi kilku punktów, jak przewidywałam). Chyba jednak podchodzę.

Prawie wyzdrowiałam! Jeszcze tylko trochę kaszlę, ale jest o niebo lepiej niż w tamtym tygodniu. I dobrze.

Był u Was Mikołaj? Ja dostałam trochę słodyczy, a jak wiadomo słodkiego nigdy za dużo 😂 W szkole też mamy organizowane Mikołajki, tylko że paczki mamy przynieść na wigilię klasową. Jutro idę z bratem do miasta, to od razu kupię ten prezent i będę miała z głowy.

Jakiś czas temu zrobiłam kolczyki z mandarynkami, a jako, że mam jedno zdjęcie, to pokażę Wam bransoletkę z nieskończonością.



Co myślicie? Swoją drogą, kolczyki mają już właścicielkę 😀
Pozdrawiam!

wtorek, 28 listopada 2017

Reniferki, paznokcie?

Witajcie! Znowu jestem chora, a co za tym idzie, niezbyt ogarniam co się dzieje wokół mnie. Jestem strasznie przemęczona, mam problem z oddychaniem i dosłownie co 5 minut dostaje napadu kaszlu. Nie polecam takiego stanu nikomu. Już nie mogę się nawet doczekać kiedy znów będę zdrowa. Jedyny plus choroby to taki, że siedzę w domu i mogę w spokoju coś potworzyć, choć z moim stanem to raczej trudne.

Zrobiłam dziś breloczek na zamówienie, który stanie się prezentem mikołajkowym. Jutro zrobię zdjęcia i pochwalę się, co mi wyszło. Mimo, że mi niezbyt się podoba, przyszłej właścicielce przypadł do gustu. Więc się cieszę.

Ostatnio mam jakąś fazę na hybrydy (poprosiłam nawet chłopaka o zestaw do paznokci pod choinkę, haha). Zamówiłam kilka lakierów z aliexpress (tak, wiem to dość kontrowersyjny temat) i chce sprawdzić jak się będą sprawować. Mimo, że dopiero będę zaczynać swoją przygodę z paznokciami, chciałam zapytać czy nie chcielibyście jakichś postów na ten temat.

Troszkę się rozpisałam, ale już przechodzę do sedna posta. Jakiś czas temu zrobiłam kolczyki z reniferami. A z racji, że święta się zbliżają postanowiłam, że dziś Wam je pokaże. Moim zdaniem wyszły dość uroczo, na tyle, że stworzyłam wczoraj drugą parę :D


Podobają się?
Zapraszam do oceny w komentarzach, a tymczasem zmykam pić Gripex.
Pozdrawiam!

środa, 22 listopada 2017

Gofry 🍪

Cześć! W tym tygodniu mam próbne matury. Stwierdzam, że to jakieś kiepskie żarty. Matematyka w szczególności, a nie jestem najgorsza z matmy... Przez te próby jestem jeszcze bardziej zmęczona niż jakbym na lekcji siedziała. Nie sądziłam, że kiedykolwiek coś takiego napiszę albo powiem. Zaczęłam się zastanawiać ostatnio, czy przypadkiem nie odpuścić sobie tej całej matury. W końcu na studia się nie wybieram, a tylko po to jest ona potrzebna. Planuje raczej zająć się biżuterią artystyczną już na poważnie. Tyle lat lepienia nie może pójść na marne 😂
Ale koniec mojego narzekania, dziś chciałam Wam pokazać zwyczajne foremkowe kolczyki gofry. Muszę przyznać, że jakoś lubię je robić, potem ozdabiać, mimo że żadnej filozofii w tym nie ma, w końcu są z foremki. Babeczki i gofry, to co lubię lepić najbardziej 😂


Wyglądają dość apetycznie, nieprawdaż?

A tymczasem, lecę spać.. jutro niemiecki... życzcie mi powodzenia 🤐
Pozdrawiam!

środa, 15 listopada 2017

Misie

Cześć! Nie mam co ze sobą zrobić, chyba popadam w depresję jesienną. Siedzieć w domu zbytnio mi się nie chce, a na wyjście na zewnątrz pogoda nie pozwala. Ciężki los. Dziś prawie pół dnia lepiłam, a wyszły mi może ze 4 pary kolczyków. Nawet żadnej weny nie mam. Ale zrobiłam trochę biżuterii świątecznej, więc na dniach będę Wam ją pokazywać. Przygotujcie się. 😂 Niedawno beads.pl dodali kolejny mój tutorial, jeśli macie ochotę popatrzeć to zapraszam na ich stronę (zakładka kursy bizuterii).
Dziś pokaże jedną parę kolczyków, która powstała już jakiś czas temu.


Jak możecie zauważyć są to malutkie wkrętki z misiami na pozłacanych sztyftach. Urocze są, nieprawdaż?
Pozdrawiam!

poniedziałek, 13 listopada 2017

Brak czasu, tatuaż i lody 🍦

Witam wszystkich po bardzo długiej przerwie. Zauważyłam, że nie mam czasu na nic. A wszystko przez natłok nauki, przede wszystkim przez sprawdziany, ale nie mogę zrzucać winy na szkołę. Problem tkwi w tym, że kiedy już wracam do domu, nie dość, że jestem przeraźliwie zmęczona, to jest mega ciemno, przez co nie mam jak zrobić zdjęć. Nawet dziś, zmobilizowłaam się, żeby je wykonać, niestety męczę się ze sztucznym światłem. Starałam się wydobyć jak najlepszej jakości zdjęcia. Mam nadzieję, że mi się udało. Będę się starała dodawać choć jeden post w tygodniu, aby znów nie zaniedbać bloga, a przede wszystkim Was. Mam nadzieję, że wybaczycie mi moją nieobecność. Postaram się niedługo wrzucić konkurs, aby choć trochę Wam ją zrekompensować. 
A dzisiaj mam do pokazania kompletne przeciwieństwo pogody za oknem, a mianowicie lody w rożkach jako kolczyki:


A tutaj tatuaż, o którym mówiłam już bardzo dawno temu:

Wyczekujcie rozdania, a tym czasem ja uciekam 😊
Pozdrawiam!